Aktualności


Nie wierzyć tytułom

2010-02-23

Koncert – we wtorek 23 lutego o godzinie 19.00 - rozpocznie Sonata c-moll Haydna, która potoczne wyobrażenie o „papie” piszącym utwory spokojne i pogodne każe wzbogacić o wiedzę na temat nurtu „Sturm und Drang”. W sztuce preromantyczny nurt „burzy i naporu” przeciwstawiał się racjonalizmowi klasycystycznemu w imię praw natury, głosił wyższość geniuszu i swobodnej wyobraźni nad regułami, sięgał do narodowych źródeł inspiracji. W muzyce powrót do natury oznaczał szczerość odczuwania i wyrażania emocji. Karl Geiringer, autor monografii Haydnan napisał o Sonacie c-moll: „W kompozycji tej wszystkie formalne ograniczenia stylu galant zostały przełamane, zatriumfowały zaś namiętne subiektywne uczucia”.

Ten burzliwy utwór poprzedza Fantazję C-dur Schumanna, która, wbrew nazwie, jest faktycznie trzyczęściową sonatą. Utwór powstał w okresie, gdy kompozytor starał się o rękę Klary Wieck, swojej przyszłej żony; zażarty sprzeciw jej ojca, wcześniej nauczyciela Schumanna, to wyjątkowo dobrze znany wątek w „pozanutowej” historii muzyki. Okoliczności powstania utworu tłumaczą bez wątpienia cytaty z pieśni Beethovena Do dalekiej ukochanej, umieszczone w pierwszej części Fantazji.
Koncert zakończą trzy scherza Chopina, o których niezgodności z pierwowzorem – muzycznym żartem – napisano już wiele. Warto tu jedynie wspomnieć, że londyński wydawca utworów Chopina, Christian R. Wessel, uważał za konieczne (ze względów handlowych), by każdy utwór miał jakiś poetyczny tytuł. Dorabiał je zatem na własną rękę, co Chopina niezmiernie irytowało. Na przykład Scherzo h-moll ukazało się w Anglii jako Le Banquet infernal, zaś Scherzo b-moll otrzymało nazwę La Méditation.



design by Makolab